sobota, 5 sierpnia 2017

Bez uczuć - Mia Sheridan | Recenzja

Tytuł: „Bez uczuć”
Autor: Mia Sheridan
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Ilość stron: 386
Moja opinia: 9/10


Przed laty Brogan zakochał się w Lydii, dziewczynie z bogatego domu, w którym pracował. Mimo młodego wieku, chłopak musiał zadbać o siostrę i ojca, który wolał sobie nieco wypić niż zatroszczyć o rodzinę. Miłość do Lydii w pewnym sensie jednak odebrała mu prawie wszystko. Zraniony i wkurzony stara się osiągnąć sukces i w przyszłości odegrać się na dziewczynie i jej bracie. Ale czy zemsta, to naprawdę coś, co pozwoli mu odetchnąć?
Lydia de Havilland była kiedyś bogata, mieszkała w rezydencji. Teraz, kiedy rodzinna firma jest na skraju bankructwa musi oszczędzać na wszystkim, ale nadal stara się ja ocalić. Jako, że los często bywa naprawdę okrutny, dziewczyna jest zmuszona prosić o pracę mężczyznę, który kiedyś pracował w jej rodzinnym domu. Jakby tego było mało, to jeszcze Lydii, zaczyna grozić niebezpieczeństwo.

Przyjemnie było tez czuć się potrzebną nie dlatego, że ma się pieniądze, ale z powodu tego, kim się jest.”

Lydię i Brogana poznajemy, gdy maja oni szesnaście/ siedemnaście lat. Ogólnie cały prolog wydał mi się taki... dziwny. Zniechęciłam się w nim do głównej bohaterki. Do jej brata to już w ogóle. Dalsza akcja, dzieje się już siedem lat później, widać od razu, że Lydia się zmieniła na lepsze.
Brogan natomiast to postać, może i nieco wyidealizowana, ale bardzo ciekawa. Od razu go polubiłam.

Żadnych więcej „powinienem był”, żadnego wyliczania błędów. Miłość nie prowadzi ksiąg rachunkowych. Miłość nie wymierza kar.”

Początkowo fabuła kręci się wokół zemsty Brogana na Lydii. Szczerze? Mnie ten pomysł wydał się po prostu dziecinny. Ja rozumiem, że ona go zraniła, ale czasami warto puścić coś w niepamięć, a nie odpłacać pięknym za nadobne. Niemniej jednak, nauczka była jej potrzebna, bo powód dla którego ona zrobiła, co zrobiła... wydał mi się strasznie błahy.

Moja mama mawiała, że Bóg zsyła deszczowe dni, aby nam przypomnieć, że od czasu, do czasu dobrze zrobić sobie wolne.”

Może i powody niektórych działań nie były zbyt przemyślane, to absolutnie nie twierdzę, że ta książka jest zła. Bo ona jest cudowna. Mia Sheridan stworzyła przepiękną historię miłosną, w której pokazała, że prawdziwej miłości nic nie stanie na drodze. Raz z jego, raz z jej perspektywy, śledzimy rozwój wydarzeń i ich ponownie rozkwitająca miłość. A może ona nigdy nie zgasła, tylko „wybudziła się” na nowo?

Mia operuje naprawdę przyjemnym stylem pisania, nie zostawia miejsca na nudę i... potrafi zaskoczyć. W książce mamy do czynienia z niejednym zwrotem akcji, których nie sposób przewidzieć. Stworzyła ciekawych bohaterów, z których mimo że Lydia czasami potrafi zirytować (no bo kurcze, czy to tak ciężko usiąść i pogadać? A nie zaraz wierzyć pierwszym lepszym słowom...) to da się ich polubić. Szczególnie Brogana i jego wtrącenia w języku Irlandzkim.

Czasem wybaczenie oznacza pozostawienie przeszłości za sobą.”

„Bez uczuć” może i nie spodobało mi się tak mocno, jak poprzednia książka tej autorki, która czytałam, czyli „Bez słów”, ale i tak była to wspaniała historia, przez którą przewijały się różne emocje i w sumie do samego końca nie wiedziałam, jak ona się tak naprawdę skończy. Opowiada o wybaczaniu, zapomnieniu tego, co było i zaufaniu. „Bez uczuć” to bardzo dobra książka, którą z czystym sumieniem mogę polecić. ;)

Oby nie zdarzyło wam się upaść, kraść, oszukiwać, ani upijać. Jeśli już musicie upaść, padajcie sobie w objęcia. Jeśli musicie kraść, kradnijcie sobie pocałunki. Jeśli musicie oszukiwać, oszukujcie śmierć. A jeśli musicie pić, pijcie z przyjaciółmi.”

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję:


Do następnego!

52 komentarze:

  1. Ostatnio ciągle natykam się na tę książkę. W sumie lubię takie powieści, więc będę miała ją na uwadze.
    Obserwuję
    kraina-ksiazek-stelli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie też tak się spodoba :D

      Usuń
  2. Jestem uradowana, bo to już kolejna pozytywna recenzja tej książki i to nie może być przypadek. Bardzo bym chciała mieć już ją w swoich łapkach.
    No cóż, "Bez słów" chyba na zawsze zostanie najlepszą, najukochańszą książką autorstwa Mii Sheridan, także wcale Ci się nie dziwię, że stawiać ją nad "Bez uczuć".

    Pozdrawiam
    Babskie Czytanki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żebyś szybko mogła to przeczytać :D Ja w sumie mam takie porównanie tylko do "Bez słów", bo tylko ta wcześniej czytałam ;P

      Usuń
  3. Nie wszystkie książki tak samo mi się podobają od pani Sheridan, ale do tej mi się nie spieszy. xd
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiesz, co tracisz :D Ale rozumiem ;)

      Usuń
  4. Mnie ta autorka niestety wogóle nie interesuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie "Bez słów" nie zauroczyło, jednak mam zamiar dać jeszcze jedną szansę autorce, więc prawdopodobnie sięgnę po "Bez uczuć". :)
    Pozdrawiam!
    Zapraszam na konkurs, w którym do wygrania jest książka “Moja Lady Jane”

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że chcesz dać jej jeszcze szansę :D Mam nadzieję, że ta ci się spodoba :D

      Usuń
  6. "Stinger", "Eden" i "Calder" były bardzo dobrymi powieściami. Za to podczas czytania "Bez winy" straszliwie się wynudziłam, a ta historia wydaje się podobna, dlatego raczej nie sięgnę po "Bez uczuć".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam żadnej z tych, które wymieniłaś, ale chciałabym poznać "Bez winy", wtedy porównam :D

      Usuń
  7. Ostatnio czytałam sporo recenzji na temat tej książki i w zasadzie każdy ją poleca. Ponieważ nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z tą autorką, chętnie to zrobię.
    Świetna recenzja, pozdrawiam
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli jest dobra. Uff! Myślę, że niedługo przeczytam!
    Zemsta - nie mogę się doczekać!
    POCZYTAJ ZE MNĄ!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie nie przypadła ona do gustu tak bardzo jak tobie, ale cieszę się, że masz kolejną udaną lekturę do odnotowania.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że tobie nie spodobała się tak bardzo :/ Ale w końcu ile ludzi, tyle opinii ;P

      Usuń
  10. Wszędzie widzę bardzo dobre recenzje tej książki. Na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chciałam ją przeczytać i nadal chcę :) Jest na liście pierwszego zamówienia, które mam zamiar zrobić :D XD Po twojej recenzji mam wrażenie, że naprawdę mi się spodoba :) Wydaje się w moim stylu :)

    A tak w ogóle, dziewczyno ile ty czytasz?! ;D Zanim zdążę jedną recenzję przeczytać jest już kolejna, albo to ja jestem tak wolna, albo ty tak szybka :p

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, to czekam na recenzję :D
      No w wakacje staram się nadrobić trochę :D Haha :D

      Usuń
  12. Rzeczywiście, pomysł na zemstę na Lydii jest trochę... dziecinny! Ale mała nauczka - dlaczego nie! Czuję ogólnie, że nie polubiłabym tej bohaterki, ale bohater... nawet do mnie przemawia. Nie czytałam jeszcze żadnej książki od Mii Sheridan, ale może czas to zmienić? Kiedyś w końcu muszę się przełamać :D
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  13. "Bez uczuć" również bardzo mi się podobało <3 Kolejna świetna historia Mii Sheridan :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie samej także bardzo podobałą się książka "Bez słów", więc skoro Tobie ta podobała się mniej, może będę miała podobnie, no ale z chęcią się niedługo skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, w końcu każdy ma inną opinię, może tobie ta spodoba się bardziej/ :D

      Usuń
  15. Zaciekawiła mnie ta książka. Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać ją do końca wakacji. :) Dziękuję za recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  16. Po lekturze czuję dokładnie to samo co Ty. Było dość dobrze, jednak również o wiele bardziej podobało mi się Bez słów ;) Prawdopodobnie dam autorce jeszcze jedną szansę i mam ogromną nadzieję, że tym razem odejdzie od schematu, którego ciągle się trzyma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pożyjemy, zobaczymy :D Ja się już nie umiem doczekać kolejnej jej książki u nas :D

      Usuń
  17. Tyle wszyscy piszą o tej książce. Muszę w końcu nadrobić zaległości i poznać twórczość tej autorki.


    Pozdrawiam.
    Kasia z Ebookowych recenzji
    http://ebookowe-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, koniecznie, bo naprawdę warto :D

      Usuń
  18. Jak na razie przeczytałam tylko jedną książkę autorki: "Bez słów" i spodobała mi się:) Więc pewnie sięgnę po "Bez uczuć".
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Och ta książka to mój cel! Uwielbiam twórczość Sheridan ❤ ale "Bez słów" nic nie przebije!

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie
    Bookwormpl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak uważam <3 Mimo, że nie poznałam wszystkich książek tej autorki ;P

      Usuń
  20. Wszyscy są zachwyceni książką "Bez słów", a ja jestem nią trochę zawiedziona. Liczyłam na coś lepszego, skoro wszędzie widziałam same ochy i achy. Przeliczyłam. Jednak chcę przeczytać kolejne książki, bo może one spodobają mi się bardziej. Autorka ma potencjał, historia była naprawdę ciekawa, nietypowa, ale mam wrażenie, że wszystko szło zbyt łatwo w szczególności na początku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rozumiem, w końcu gusta są różne :)Ale ciesze się, że chcesz jeszcze dać autorce szansę ^^

      Usuń
  21. Mam trzy Bez Mii na półce, a ani jedenj nie przeczytałam. W sumie to po angielsku skusiłam się na PReston's Honor i naprawdę mi się podobała. Nie wiem czy po tę sięgnę czy nie, moze kiedyś jak nie będę miała pomysłu co ze sobą zrobic.

    Podrugiejstronieokładki

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawa recenzja. Lekka w czytaniu ^^ Zachęciłaś mnie, aby po tą książkę sięgnąć.
    Zapraszam ^^
    http://zaakreconazaaczytana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo super, cieszę się :D I dziękuję <3

      Usuń
  23. Mam takie wrażenie, że ostatnio każdy czyta "Bez uczuć", a opinie są bardzo odmienne. Ale po Twojej jestem "bardziej na tak, niż na nie" i z pewnością przeczytam.

    Zapraszam do mnie:

    http://paulina-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez ostatnio odniosłam takie wrażenie. ale cieszę się, że udało mi się ciebie zachęcić :D

      Usuń
  24. Niestety, bądź stety romanse to nie moja działka. Nie odnajduję się w tym gatunku, większość książek jest dla mnie napisanych z jednego kopyta, nic interesującego.

    Pozdrawiam serdecznie,
    dziewczyna z książkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. W końcu każdy ma inny gust :)

      Usuń
  25. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Mii Sheridan, ale muszę to szybko nadrobić! :)

    Pozdrawiam!
    roksa_reads

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja właśnie czytam "Bez uczuć" i jestem mniej więcej w połowie. Z Lydią miałam tak samo, ale teraz współczuję jej takiego brata, który irytuje mnie strasznie. Natomiast Brogan jest super :) Jednak i tak mam wrażenie, że moją ulubioną częścią z tej serii pozostanie nadal "Bez słów", które pasjami uwielbiam :)
    Pozdrawiam :)
    http://michalinowebuki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zobaczysz co się jeszcze ze Stuartem porobi ;p Brogan najlepszy <3
      "Bez uczuć" nie czytałam, ale mam w planach ^^

      Usuń

Hej! Zostaw proszę po sobie jakiś ślad ♥ Każdy jeden komentarz to dla mnie wielka motywacja ♥ A jeśli spodobał Ci się mój blog to zaobserwuj, by być na bieżąco z postami :*
Nie zapomnij zostawić adresu do swojego bloga - z chęcią zajrzę ♥