środa, 2 sierpnia 2017

Poszukiwaczka - Arwen Elys Dayton | Recenzja

Tytuł: „Poszukiwaczka”
Autor: Arwen Elys Dayton
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uroboros
Ilość stron: 475
Moja opinia: 7,5/10


Celem Quin Kincaid jest zostanie Poszukiwaczką i szkoli się ku temu od małego. Dziewczyna uczy się razem z przyjaciółmi -Shinobu i Johnem. Jest przeszczęśliwa, gdy kończy naukę i może przystąpić do złożenia przysięgi, jednak wszystko jest nie tak jak myślała. Nie dość, że ukochany Quin – John, nie zostaje dopuszczony do przysięgi, to jeszcze okazuje się, że Poszukiwacze nie są tym, czego młodzi wojownicy się spodziewali.
Życie Quin i Shinobu nabiera nieoczekiwanego zwrotu, muszą postawić człowiekowi, którego cały czas mieli za autorytet, chronić athamen, który osoba, której oboje ufali chce zdobyć za wszelką cenę, a przy tym samemu zachować się przy życiu. Nie wszystko jest jednak takie proste jak się wydaje, trafiają oni na różne przeszkody, a na ich drodze staną Sędziowie, których zamierzeniem jest pilnować, by działa się sprawiedliwość. Ale czy ta sprawiedliwość zwycięży? Kto ostatecznie znajdzie się w posiadaniu starożytnego artefaktu?

Wielkie umysły nie są tym, czego potrzebuje świat, moje dziecko. Potrzebne są dobre serca. Dobre serce wybiera mądrze.”

Na samym początku powinnam wspomnieć o tym, że autorka miała naprawdę oryginalny pomysł na fabułę. Idea Poszukiwaczy we współczesnym świecie. Zapewne zastanawiacie się, kim są ci ludzie? Otóż od wieków starali się oni zapobiegać złu, czynić świat lepszym miejscem, bezpieczniejszym. W przeciągu lat, ta definicja uległa jednak małej zmianie i już nie każdy Poszukiwacz, to człowiek honorowy, chętny do pomocy innym. Za pomocą athamenu i krzesiwa, potrafią oni przechodzić Tam, skąd z kolei mogą przejść w dowolne miejsce na kuli ziemskiej. Do tego bardzo dobrze walczą i posiadają broń, która zabija powoli i niebezboleśnie.

Kochając, wystawiasz się na sztylet [...]. Kochając głęboko, zatapiasz sztylet we własnym sercu.”

Quin jest piętnastoletnią dziewczyną, która wychowywała się w przekonaniu, że kiedyś będzie pomagać ludziom, Shinobu, jej rówieśnik myślał tak samo. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Bardzo tą dwójkę polubiłam, okazali się ciekawie wykreowanymi nastolatkami, z których każde na inny sposób radziło sobie z rzeczywistością. Rozdziały, w których byli oni narratorami, pozwoliły mi bliżej poznać Quin, Shinobu, ich myśli, działania. Cieszę się, że autorka zdecydowała się na taki krok. Zresztą nie tylko oni są narratorami, często śledzimy wydarzenia z perspektywy Johna, czasami Maud. A właśnie. John. Jak ja go kurde nie lubię. Jak tak można no?! Weź się chłopie zdecyduj, bo mówisz jedno, czujesz drugie, a robisz trzecie... I nie, nie chodzi tu o to, że jest źle wykreowany – bo nie jest. Ogólnie, jako postać – nie polubiłam go.

Minus, jaki muszę przyznać tej książce jest taki, że pierwszych 100 stron jest z leksza... nudnych. Akcja rozkręcała się dosyć powoli. Dopiero potem zaczęła nabierać tempa i może nadal nie śledziłam jej z zapartym tchem, to jednak byłam bardzo ciekawa dalszych wydarzeń. Nie wbiło mnie w fotel, ale po przerwaniu czytania zdarzało mi się rozmyślać nad tym, co może być dalej. Autorka ma przyjemny styl pisania, więc czyta się stosunkowo szybko, dzięki czemu, ten początek mi się nie dłużył jak bardzo, jak mogło by się wydawać.

Było moim głębokim przekonaniem, że wielkie umysły wyposażone w odpowiednie narzędzia mogłyby zmieniać historię.”

„Poszukiwaczka” może i póki co, nie znalazła się wśród moich ulubionych książek, ale z pewnością ma ogromny potencjał na świetną serię. Jeśli lubicie książki fantastyczne, inne niż te, co wyszły dotychczas, myślę, że spokojnie mogę wam polecić ten tytuł. Jest to dobra książka, ale nie ukrywam, że mam nadzieję, że drugi tom będzie jeszcze lepszy.

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję:

Do następnego!



12 komentarzy:

  1. Muszę po nią szybciutko sięgnąć, po premiera drugiego tomu tuż tuż! :D

    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie chciałam na początku wziąć właśnie ją, ale coś mnie od niej odepchnęło. Może chwilowo nie miałam ochoty na żadną fantastykę, nie wiem. Ale kiedy wyjdzie drugi tom, z chęcią zabiorę się za "Poszukiwaczkę" :)
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ci się spodoba :D

      Usuń
  3. W sumie nie przepadam za takimi książkami- nie mój klimat. Ale może warto się skusić?
    Pozdrawiam, maobmaze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat by ci przypadła do gustu ;)

      Usuń
  4. Może kiedyś. Teraz mimo swojego potencjału nie zaciekawiła mnie :(
    Pozdrawiam!
    rcenzje-zwyklej-czytelniczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę po nią sięgnąć. Uwielbiam fantastykę, więc Poszukiwaczka już ląduje na mojej liście do przeczytania.
    https://zakatek-ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie czytam same książki obyczajowe i kryminały i mam przerwę od fantastyki, może kiedyś tą przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń

Hej! Zostaw proszę po sobie jakiś ślad ♥ Każdy jeden komentarz to dla mnie wielka motywacja ♥ A jeśli spodobał Ci się mój blog to zaobserwuj, by być na bieżąco z postami :*
Nie zapomnij zostawić adresu do swojego bloga - z chęcią zajrzę ♥